Ogłoszenie właściciela - bez pośredników
Bez pośrednika. Oszczędzasz 18 000 zł na prowizji pośrednika!
18 000 zł to wartość typowej prowizji 3%, którą zapłaciłbyś pośrednikowi dla nieruchomości o wartości 599 000 zł
Na wstępie zaznaczę, że agencjom dziękuję, proszę nie dzwonić.
Teraz do rzeczy.
Sprzedam mieszkanie na warszawskiej Woli (tej bliskiej, w niewielkiej odległości od Śródmieścia). Budynek z roku 1959, a w każdym razie z końca lat 50. 5 piętro z 7 (do 6 dojeżdża winda). Kawalerka 36 m2, z dużym pokojem, oddzielną, dużą i jasną kuchnią, łazienką i przedpokojem. Do mieszkania przynależy piwnica (oczywiście w cenie). Blok przy samym wejściu do metra (stacja Młynów, do najbliższego wejścia jest jakieś 100 metrów, może mniej). Blisko parków i słynnego bazaru.
Uważam, że mieszkanie jest do remontu, takiego generalnego. No chyba, że ktoś nie ma dużych wymagań. W 2015 było nieco odnowione. Drewniana podłoga została wycyklinowana, ściany pomalowane, wstawione wszystkie widoczne na zdjęciach meble (do ustalenia, czy będą potrzebne przyszłemu właścicielowi). W kuchni wymienione zostały wszystkie szafki i sprzęty, kran, zlew, blaty. Najpilniejszego remontu wymaga łazienka (w zeszłym roku zostały pomalowane płytki, ale to była tylko tymczasowa kosmetyka).
Podczas generalnego remontu, można też zrobić z mieszkania dwa pokoje. Salon z aneksem i sypialnia w miejsce obecnej kuchni. Wymagałoby to też przeniesienia wejścia do łazienki. Jest to jednak możliwe, bo dokładnie taki remont został przeprowadzany u sąsiadów w pionie przy tym samym metrażu i układzie mieszkania.
Stan na chwilę obecną jest taki:
Mieszkanie składa się z przedpokoju w literę T. Są dwa pojemne pawlacze, i szafa we wnęce. Plus trzy szafki w ścianie, jedna z licznikiem.
W łazience wanna, toaleta, umywalka. Jest też okienko do kuchni (pozostałość po czasach, kiedy w bloku w łazienkach były piecyki gazowe).
Kuchnia jest oddzielna, widna, z dużym oknem. Widok na korony drzew. W kuchni również pojemny pawlacz. Jest doprowadzony gaz, podłączenia do pralki (w łazience na pralkę nie ma miejsca).
Główny pokój jest spory, mniej więcej kwadratowy. Na jednej ścianie ciąg okien wychodzących na ulicę Górczewską (nie będę ściemniał, hałas od ulicy jest słyszalny, trzeba lubić miasto, plus jest taki, że takie hałasy z ulicy niwelują słyszalność dźwięków od sąsiadów), na drugiej okno balkonowe z wyjściem na podłużny balkon (jest na nim wystarczająco miejsca, np. na pranie, jakiś fotel i rower).
Nie mam dokładnych wymiarów pomieszczeń, bo nie mam oryginalnego planu. Uzupełnię opis po wykonaniu pomiarów (aktualnie lokal nie jest zamieszkany).
Czynsz w blok to obecnie 560 zł. Niestety, było sporo podwyżek w ostatnich latach, po części dlatego, że spółdzielnia też inwestuje w odnawianie bloku. Wymieniona została kilka lat temu winda, na nowoczesną (wcześniej jeździło się eksponatem muzealnym), wymienione drzwi wejściowe do klatki, domofony. Teraz trzeba czekać na dalsze decyzje dotyczące odnowienia klatek schodowych.
Rachunki za gaz wynosiły około 40 zł (za 2 miesiące), za prąd to już w zależności od zużycia, u mnie od 120 do 160 zł (za dwa miesiące, przy niemal non-stop pracującym komputerze).
Blok nie ma swoich miejsc parkingowych, przypisanych mieszkańcom. Ale od czasu wprowadzenia w okolicy strefy płatnego parkowania, zrobiło się luźniej :) A mieszkańcy mogą sobie za niewielkie pieniądze wykupić roczną opcję parkowania wokół kilku wskazanych parkometrów. Jest też opcja parkowania na wewnętrznej uliczce osiedlowej.
Po ewentualnym generalnym remoncie można się cieszyć małym, ale funkcjonalnym mieszkaniem z idealnym położeniem. Na użytek własny lub z pewnością atrakcyjny finansowo wynajem.
Wielkim jego atutem jest lokalizacja. Jak już wspomniałem, do wejścia do metra jest niespełna 100 metrów. I po kilku minutach jesteśmy w centrum, po kilkunastu przy Stadionie Narodowym.
A jeśli z jakichś powodów metro nie będzie działało, to do wyboru są liczne połączenia autobusowe, tuż obok bloku, do centrum. Spacerem do przystanku z Alei Prymasa Tysiąclecia dojedziemy między innymi na Ochotę, na Saską Kępę, lub w drugą stronę na Bielany, czy Tarchomin. W wielu przypadkach jednym autobusem. W niewielkiej odległości na Wolskiej są tramwaje. Rzut beretem jest do stacji PKP Warszawa Młynów. Z kolei kilka przystanków do Dworca Zachodniego. Mieszkając tam przez wiele lat, gdziekolwiek bym nie jechał, wszędzie było blisko. A jeśli – tak jak ja – poruszasz się rowerem, to wraz z budową metra i przebudową Górczewskiej powstały (tuż po blokiem) ścieżki rowerowe. Nie zjeżdżając na ulicę, czy chodnik, jadąc cały czas ścieżką rowerową, można dojechać na Bielany, do Centrum, na Ochotę i wczesne Włochy.
700-1000 metrów od bloku znajdują się dwa parki. Pierwszy to Moczydło, świetne miejsce do spacerów. Dodatkowo w Parku na terenie stadionu Olimpia odbywa się w weekendy słynne na całą Warszawę targowisko, gdzie można zaopatrzyć się nie tylko w mydło i powidło, ale i dobrej jakości warzywa, owoce, sery, chleby i inne produkty żywnościowe. Po drugiej stronie ulicy jest Park Edwarda Szymańskiego, również fajne miejsce spacerowe, dodatkowo z infrastrukturą dla rolkarzy. Park graniczy z niedawno wyremontowanymi basenami otwartymi – Park Wodny Moczydło.
Około 2 km od bloku zaczyna się Lasek na Kole – niewielki las w środku miasta.
Otoczenie bloku jest zielone, i jak to w przypadku dawnego budownictwa bywało, podwórka są dosyć rozległe, rosną stare, wysokie drzewa, trawniki są obszerne, odległości między blokami – wg dzisiejszych standardów – znaczne.
W okolicy bloku pełno jest sklepów. Dość wspomnieć, że mamy tu trzy piekarnie, dwa mięsne, kilka warzywniaków, trzy kebabownie, sklepy alkoholowe, i wiele wiele innych, jak to w ruchliwych miejscach miasta. Do większych sklepów jest – 400 metrów do Biedronki, 500 do Auchan. Do najbliższego paczkomatu – 250 metrów.
Więcej nie ma sensu wymieniać, bo wystarczy zerknąć na mapę, żeby zobaczyć, jak wiele jest różnych sklepów i punktów usługowych w okolicy.
Ja wspomnę tu jeszcze o jednym, absolutnie genialnym miejscu, bardzo blisko znajduje się jedna ze słynniejszych, a moim zdaniem najlepsza pączkarnia w Warszawie. Pracownia Cukiernicza „Zagoździński”. To firma, która powstała w 1925 roku, a w obecnym lokalu działa od początku lat 70. To tutaj w Tłusty Czwartek przyjeżdżają media, filmować i robić zdjęcia kolejki po pączki. Dla samych tych pączków warto mieszkać w okolicy :)
Zapraszam do kontaktu.
- Na sprzedaż mieszkanie 1-pokojowe o powierzchni 36 m²
- 5 piętro w 7-piętrowym bloku z windą z 1959 roku
- Warszawa, Wola, ul. Górczewska
- Balkon, piwnica, osobna kuchnia
- Mieszkanie w stanie do remontu, okna plastikowe
- Odrębna własność z księgą wieczystą
- Wyposażenie: internet, pralka, lodówka, kuchenka, piekarnik